Na początku życzę tu zaglądającym rodzinnych i spokojnych Świat Bożego Narodzenia i lepszego niż odchodzący Nowego Roku 2016.
Teraz tegoroczne bombki i aniołek :
Co do szopki z poprzedniego postu to zajęła 1 miejsce!
A teraz biżuteria:
Bijou.., decou...i inne moje
Od kilku lat moim hobby stało się wykonywanie biżuterii. Muszę, po prostu muszę dać upust swojej pasji tworzenia. Do tego od niedawna doszło decoupage, równie wciągające! Jeśli chcesz się ze mną skontaktować - napisz: gofolko@gmail.com
piątek, 18 grudnia 2015
środa, 2 grudnia 2015
Szopka vol....kolejny
Kolejny raz moje dziecko zapragnęło wziąć udział w konkursie dzielnicowym "Moje Betlejem".
Mam nadzieję,że Szanownej Komisji się spodoba, bo naprawdę napracowałyśmy się!
Efekt 1 wersji wyglądał tak:
Stwierdziłyśmy, że jest ok. Wszystko posprzątałyśmy ( siano, patyki, wata, brokat, klej )
a Pan Mąż zapytany o efekty naszej pracy rzekł : " Co tu tak pusto?"
Ponieważ nie mogłam odmówić mu racji trzeba było się znowu wziąć do roboty.
Efekt:
Doszło troszkę siana ( jak to w stajence ), śniegu z waty i kryształków plastikowego lodu.
Osiłek zyskał pożywienie w postaci modelinowej marchewki, którą kiedyś zrobiła starsza cóka.
Mam nadzieję,że Szanownej Komisji się spodoba, bo naprawdę napracowałyśmy się!
Efekt 1 wersji wyglądał tak:
Stwierdziłyśmy, że jest ok. Wszystko posprzątałyśmy ( siano, patyki, wata, brokat, klej )
a Pan Mąż zapytany o efekty naszej pracy rzekł : " Co tu tak pusto?"
Ponieważ nie mogłam odmówić mu racji trzeba było się znowu wziąć do roboty.
Efekt:
Doszło troszkę siana ( jak to w stajence ), śniegu z waty i kryształków plastikowego lodu.
Osiłek zyskał pożywienie w postaci modelinowej marchewki, którą kiedyś zrobiła starsza cóka.
Popełniłam jeszcze dwa serduszka - mistrzostwo świata w krawiectwie to to nie jest
ale będą ślicznie wyglądały na choince.
piątek, 13 listopada 2015
Po dłuuugich wakacjach...
Jeszcze tak nie było, żeby wakacje trwały do listopada.....
Było gorąco....leniwie a potem bardzo pracowity wrzesień i jak z bicza trzasnął prawie połowa listopada.
Za wiele nie zrobiłam ale i tak jestem zadowolona.
Poniżej lampiony ze słoiczków po pysznych deserach ozdobione bawełnianą koronką. Pięknie prezentują się z zapalonymi świeczkami. Niewielki wkład pracy a jaki efekt szczególnie przyjemny w długie zimowe i jesienne wieczory!


Gustowny komplecik w moich ulubionych kolorach różu i szarości na srebrzystym rzemieniu,
Powyżej naszyjnik dla niezdecydowanych "W jakim kolorze dobrać dodatki?"
Drobna-efektowna z granatowego, plecionego rzemienia.
Było gorąco....leniwie a potem bardzo pracowity wrzesień i jak z bicza trzasnął prawie połowa listopada.
Za wiele nie zrobiłam ale i tak jestem zadowolona.
Poniżej lampiony ze słoiczków po pysznych deserach ozdobione bawełnianą koronką. Pięknie prezentują się z zapalonymi świeczkami. Niewielki wkład pracy a jaki efekt szczególnie przyjemny w długie zimowe i jesienne wieczory!
Długi naszyjnik w stylu boho w naturalnych kolorach.
Plecione bransolety z kamieni, zakochałam się w ich różnorodności.
Kolorowe sznurki + kolorowe kawałki muszli
Gustowny komplecik w moich ulubionych kolorach różu i szarości na srebrzystym rzemieniu,
Powyżej naszyjnik dla niezdecydowanych "W jakim kolorze dobrać dodatki?"
Drobna-efektowna z granatowego, plecionego rzemienia.
Powyżej "Zemsta Domorosłego Tapicera". Ulubione krzesełko przy biurkowe mojej młodszej córki miało już bardzo nadszarpniętą reputację na siedzisku. Rozstaliśmy się wiec z nieśmiertelną szarością meblowej sieciówki ( tej na literę I ) i na krześle rozgościły się romantyczne kwiaty. Niestety ten numer raczej nie przejdzie z droższymi modelami krzeseł biurowych.
A to kolejny naszyjnik na bardzo konkretne zamówienie koleżanki wykonane z materiałów przez nią dostarczonych - czyli recykling biżuteryjny!
Mam nadzieję poprawić częstotliwość wpisów bo przy takiej pogodzie umysł ucieka w swój świat fantazji
i pomysłów rodzi się coraz więcej! Zapraszam!
czwartek, 25 czerwca 2015
Sprawy natury ogrodniczej
Pochwalę się tym, co ostatnio zaprząta moją głowę częściej niż biżuteria.
Zbieram właśnie efekty swojej pracy z poprzednich sezonów letnich. Doczekałam się w końcu kwitnienia peoni, różanecznika a azalia dopisała jak zwykle. Teraz cierpliwie czekam na kwitnienie powojnika pod ścianą domu.
Zbieram właśnie efekty swojej pracy z poprzednich sezonów letnich. Doczekałam się w końcu kwitnienia peoni, różanecznika a azalia dopisała jak zwykle. Teraz cierpliwie czekam na kwitnienie powojnika pod ścianą domu.
To widok z okna mojej sypialni, zarówno widok jak i zapach jest oszałamiający!
A teraz to co udało mi się wydłubać wieczorami.
Powyżej naszyjnik zrobiony na zamówienie koleżanki, która zgłosiła się z wybranymi przez siebie elementami. Efekt końcowy niezwykle się jej spodobał!
Niestety zdjęcie nie oddaje rzeczywistości - długi ale lekki naszyjnik z opalizującego różnokolorowo hematytu z czarnymi kryształkami i listkami. Prezentuje się naprawdę efektownie.
A to pleciona bransoleta z hematytu w kolorze antycznej miedzi.
Cudna, letnia bransoleta z amazonitów.
A poniżej popularne "gumkowe" bransoletki.
Myślę, że teraz zrobię sobie "biżuteryjne wakacje"!
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)