poniedziałek, 30 marca 2015

Pozimie? Przedwiośnie?

Niestety to jeszcze nie wiosna ale Wielkanoc "za pasem".
 W tym roku niestety wykonałam tylko wiosenny wianuszek na drzwi, na inne atrakcje typu pisanki, kurczaki i zające jakoś nie miałam ochoty a i czasu  brakło.
Przeżyłam lekko bolesne rozstanie z niemuzykalnym zespołem cieśni nadgarstka co zaskutkowało  przestojem w rękodzielnictwie i nadrabianiem zaległości w poznaniu literatury światowej.
Prezentuję więc swój skromny dorobek ostatnich 2 miesięcy, życząc wszystkim
wesołych Świąt Wielkanocnych i (a jakże)  mokrego Dyngusa!





A żeby było wiosennie - musi być i pastelowo!