niedziela, 28 września 2014

Pracowity wrzesień.

No cóż, niestety nie miałam czasu. Po leniwym lipcu, urlopowym sierpniu w końcu pracowitego września nastąpił ten moment, w którym mogę coś opublikować.
Jak widać pracowitość nie dotyczyła biżuterii ale "nie samym hobby żyje człowiek".

Bransoletka na gumce z "Nocy Kairu"

Pleciony hematyt ze szkłem ( zostaje na moim nadgarstku.)



Bransoletka w trudnym do zdefiniowania kolorze....

Misternie upleciony i zawieszony naszyjnik z malachitu w wersji dla alergików- metal nie dotyka skóry.


Pleciony opalizujący złoty hematyt "rainbow"

Pleciony kamień w odcieniach fioletu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz