Świadczą o tym huczące bezustannie w mojej głowie dźwięki kolęd z piosenkami świątecznymi na przemian oraz oczywiście krótki czas na przygotowanie razem z córką szopki na coroczny dzielnicowy konkurs "Moje Betlejem".
Przedstawiam efekt 2 dniowej pracy
( w "dużym" pokoju miałam huragan - przywiało brokat, klej, krepinę, watę, itd)
A niżej i wyżej moi ulubieńcy: krówka i owieczka !!!
Miała miejsce także niewielka aktywność biżuteryjna.
Tak szopka to cudeńko !
OdpowiedzUsuń