Było gorąco....leniwie a potem bardzo pracowity wrzesień i jak z bicza trzasnął prawie połowa listopada.
Za wiele nie zrobiłam ale i tak jestem zadowolona.
Poniżej lampiony ze słoiczków po pysznych deserach ozdobione bawełnianą koronką. Pięknie prezentują się z zapalonymi świeczkami. Niewielki wkład pracy a jaki efekt szczególnie przyjemny w długie zimowe i jesienne wieczory!
Długi naszyjnik w stylu boho w naturalnych kolorach.
Plecione bransolety z kamieni, zakochałam się w ich różnorodności.
Kolorowe sznurki + kolorowe kawałki muszli
Gustowny komplecik w moich ulubionych kolorach różu i szarości na srebrzystym rzemieniu,
Powyżej naszyjnik dla niezdecydowanych "W jakim kolorze dobrać dodatki?"
Drobna-efektowna z granatowego, plecionego rzemienia.
Powyżej "Zemsta Domorosłego Tapicera". Ulubione krzesełko przy biurkowe mojej młodszej córki miało już bardzo nadszarpniętą reputację na siedzisku. Rozstaliśmy się wiec z nieśmiertelną szarością meblowej sieciówki ( tej na literę I ) i na krześle rozgościły się romantyczne kwiaty. Niestety ten numer raczej nie przejdzie z droższymi modelami krzeseł biurowych.
A to kolejny naszyjnik na bardzo konkretne zamówienie koleżanki wykonane z materiałów przez nią dostarczonych - czyli recykling biżuteryjny!
Mam nadzieję poprawić częstotliwość wpisów bo przy takiej pogodzie umysł ucieka w swój świat fantazji
i pomysłów rodzi się coraz więcej! Zapraszam!